piątek, 15 stycznia 2016

"Ptaki drapieżne" - Emil Marat, Michał Wójcik


O książce dowiedziałam się z reklamy Wydawnictwa Znak. Dotychczas nie miałam zbyt wiele wspólnego z wiedzą w temacie Armii Krajowej, zatem, kiedy nadarzyła się okazja sięgnęłam po "Ptaki drapieżne" autorstwa Emila Marata oraz Michała Wójcika. 
Emil Marat - dziennikarz, pisarz oraz Michał Wójcik - historyk, dziennikarz, obaj laureaci Nagrody Historycznej "Polityki" za "Made in Poland" - wywiad z żołnierzem Kedywu Stanisławem Likiernikiem.
"Ptaki drapieżne" to historia Lucjana Wiśniewskiego, pseudonim "Sęp", który w czasach II Wojny Światowej był likwidatorem kontrwywiadu Armii Krajowej. Brał udział w ponad 60 egzekucjach. Pierwszą z nich wykonał mając lat siedemnaście. Piętnastoletni Lucjan był świadkiem wymordowania ponad setki Polaków, co z pewnością wpływa na całe jego życie. W 1941 roku przystąpił do podziemia. Początki nie były takie, jak sobie wyobrażał - odbijali krowy zabrane przez Niemców i odstawiali je do wsi. Z czasem jednak wdrożył się i został likwidatorem AK. Do jego zadań należało eliminowanie (zabijanie) ludzi, którzy zagrażali pracy podziemia, donosili na Polaków. Sęp opowiada sytuacje, jakby z pogranicza, kiedy mieli wskazany cel, ale nie do końca mieli pewność, czy należycie czynią. Nie było tam niestety czasu na niezdecydowanie, czy rozdarcie. Rozkaz należało wykonać.

"...Nie, nie wiedzieliśmy, kto to jest. Nie liczono się wówczas z nami na tyle, by tłumaczyć, kto, co i dlaczego. Nie. Był cel, był dowód i koniec. Cała machina była tak skonstruowana, że mieliśmy po prostu ufać szefom i nie wnikać..."

Tu nie ma nudy. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się więcej, Ciągle i wciąż natrafiamy na śmierć. Ciężko się identyfikować z autorem nie żyjąc w tamtych czasach. Trudno wejść w jego skórę i zrozumieć jakim cudem można było w sobie mieć tyle siły. To książka o trudach wojny, o przyjaźniach, o stracie. Najbardziej jednak poruszyło mnie, z jaką łatwością człowiek człowiekowi stawał się wilkiem. 
Chciałabym również dodać, że to piękne, ilustrowane wydanie, twarda oprawa, czcionka bardzo czytelna, wydane przez Wydawnictwo Znak.
Polecam, czyta się świetnie. 

Dziękuję Wydawnictwu Znak za udostępnienie mi tej ciekawej pozycji.




piątek, 8 stycznia 2016

"Co Bóg zrobił szympansom" - Jerzy Sosnowski


Wybrałam tę książkę przez wzgląd na tytuł. Nie wiedziałam wtedy, co mieści się w treści książki.  Odkładałam czytanie ciągle na później. Książka zmieniała pozycje, z jednej półki na drugą. Chyba instynktownie wiedziałam, że muszę poświęcić jej więcej czasu, czasu nie tylko przeznaczonego na czytanie, ale również na głębokie przemyślenia. 
Książka "Co Bóg zrobił szympansom" jest zarówno dla katolików, ateistów, jak i tych nie do końca zdecydowanych po której stronie się opowiedzieć. Dotychczas nie dzieliłam ludzi w ten sposób, zresztą dzielić nie zamierzam. Nie zastanawiałam się również szczególnie nad problemami w kontaktach pomiędzy tymi grupami ludzi. Każdy z nas odbierze treść inaczej. Autor przywołuje Thomasa Hardy, Czesława Miłosza, Bolesława Leśmiana, myśli Tischnera oraz tekst z płyty The Wall Pink Floydów, czy wiersz Barańczaka. Towarzyszą nam wątki o Maryi - Mariam, niepokalane poczęcie, wątpliwości Józefa, nauki Jezusa, czym jest wiara bez Kościoła. Długo by wymieniać.  Czy po przeczytaniu jestem w innym punkcie swojej wiary-niewiary? Myślę, że zmieniłam poziom, dokształciłam umysł, odpowiedziałam sobie na kilka trudnych pytań, a przede wszystkim wraz z Jerzym Sosnowskim zatrzymałam się na chwilę. 
Spodobał mi się jeden z cytatów, zamieszczonych w książce, z Nauki dwunastu apostołów (Didache):
"Jeśli możesz w całości nieść jarzmo Pana, będziesz doskonały. Jeśli nie możesz, czyń co możesz"

Jerzy Sosnowski pisarz, publicysta, felietonista oraz dziennikarz radiowej Trójki. Laureat wielu nagród, autor wielu książek, m.in."Apokryf Agłai".

Dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera za udostępnienie mi książki.

sobota, 2 stycznia 2016

"Sekretnik, czyli przepis na szczęście" - Katarzyna Michalak


Kolejny raz wzięłam do ręki poradnik, jak już kiedyś wspominałam, nie przepadam. Czytając tytuł "Sekretnik, czyli przepis na szczęście", miałam pewność, że szczęścia tu nie znajdę. Znalazłam jednak dozę dobrego humoru, a w końcu chyba właśnie o to chodzi, by dobrze się bawić. Skorzystałam z zaleceń autorki Katarzyny Michalak, znalazłam kolorowy zeszyt i zaczęłam się bawić czytając i notując. Fajna kombinacja, dzięki której między innymi mogłam lepiej poznać siebie, a może nie tyle poznać, co przyznać się przed sobą do np. swoich wad :), co nie zawsze lekko i przyjemnie mi się udawało. Książka jest pięknie wydana, w odcieniach różu, czcionka spora, format pamiętnika. Moje oczy chętnie się na niej zatrzymywały, przyprawiając mnie o uśmiech. Znajdziecie w niej krótki wstęp oraz sześć rozdziałów. Szósty rozdział to kwintesencja tego, co znalazło się we wcześniejszych 200 stronach, taka mała pigułka. 
Nie nastawiałam się na burzę mózgów i nic takiego tu nie znalazłam. Nie nastawiałam się również na "złoty środek" na szczęście, bo czegoś takiego nie ma. Nastawiłam się na fajną zabawę i to własnie otrzymałam. Pani Katarzyna Michalak, ma zdrowe poczucie humoru, które mi w dużym stopniu odpowiada. 

Dziękuję Wydawnictwu Znak za udostępnienie mi książki.



poniedziałek, 21 grudnia 2015

"Złamane pióro" - Małgorzata Maria Borochowska


Hm... "Złamane pióro", siedzę od jakiegoś czasu i zastanawiam się jak ugryźć to ciacho , bo książka Małgorzaty Marii Borochowskiej nie jest jak inne. Sposób jej napisania oryginalny, niepowtarzalny. To historia miłości, ale nie takiej, co to spojrzeli sobie w oczy, zakochali i żyli długo i szczęśliwie. Ta historia jest skomplikowana od początku, nawet zanim się jeszcze poznali. Piszę pewnie dość enigmatycznie, ale tak ma być. 
To historia 25 letniej kobiety, pisarki z wyboru oraz genetycznie utalentowanej pianistki, która wyjeżdża na wieś, do domu odziedziczonego po dziadkach, by tam rozprawić się ze swoimi "demonami". Pragnie w tym spokojnym miejscu napisać swoją debiutancką książkę. Jej sąsiadem okazuje się być wybitny architekt, Jacob, mężczyzna za którym kobiety szaleją. Jak zachowa się nasza bohaterka Emily, czy dokończy swoją powieść, czy znajdzie miłość, i wreszcie czy uda jej się naprawić układy ze samą sobą?
Nie jest to powieść, którą czytałam dwa dni, a to dlatego, że trzeba przy niej myśleć, analizować osobowość Emily. Zabawiłam się również w porównania z samą sobą, blado przy Emily wypadając. Ona ma tak ciekawą duszę, że chciałoby się więcej i jeszcze. Dawno nie czytałam książki tak pięknie napisanej, estetyka do granic. Czuję się wypełniona postacią Emily, a podczas czytania czułam jej traumę i ból. W książce znajdziecie ... nazwałabym to "enklawą" :) Oceńcie sami, naprawdę warto.

Pięknie dziękuję Pani Małgorzacie Marii Borochowskiej za udostępnienie mi swojego talentu. 

poniedziałek, 14 grudnia 2015

"Farbowana blondynka" - Danuta Noszczyńska



Główną bohaterką jest trzydziestoletnia Tamara, ambitna, pochodząca z małej miejscowości. Tamara ma wielkie plany, wyjeżdża zatem na studia do dużego miasta, zdobywa swoją wymarzoną pracę, wtapia się w wielkomiejskie życie, zapominając kim jest naprawdę. Uważa, że odpowiedni wygląd, ciuchy, okażą się przepustką do marzeń. Mimo, że jest pewna siebie, jest też kompletnie zagubiona. Tamara jest bardzo pracowita, dzięki temu wspina się po szczeblach kariery, pracując w fabryce czekolady. Niestety praca to nie wszystko, a w życiu prywatnym nie układa się najlepiej, rozstaje się ze swoim partnerem. Przyjaciółki Tamary, bardzo podobne do niej samej, singielki, myślące podobnymi kategoriami, znajdują sobie jednak partnerów, a nasza bohaterka jest sama. Idealny świat okazuje się nie mieć z idealnością nic wspólnego, czy uda jej się w końcu stworzyć silny i trwały związek?

Danuta Noszczyńska ukazuje nam, jak bardzo zmieniają się w życiu priorytety, jak niebezpiecznie potrafi nas zmienić sukces. Doskonale tworzy portrety psychologiczne, w tym przypadku opisując temat singla w społeczeństwie goniącym za karierą. Porusza  temat opieki nad rodzicami, również ich oczekiwań wobec dzieci. Przyjaźnie, miłości ... tematów sporo, a wszystko w idealnej spójności. 
Pragnę dodać, że Danuta Noszczyńska została już trzykrotnie wyróżniona na Festiwalu Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur". Polecam, miło spędzicie czas z "Farbowaną blondynką".

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie mi książki.



poniedziałek, 7 grudnia 2015

"Seks. Pozycja dla praktykujących" - Joanna Mielewczyk


Nie sięgam zbyt chętnie po poradniki, może dlatego, że dawno temu trafiła w moje ręce "Magia seksu" Grahama Mastertona, która to skutecznie mnie zniechęciła swoją przedmiotowością, ale w końcu raz się żyje. Dałam się namówić na kolejną pozycję z cyklu poradników i ... nie żałuję, choć zabierałam się za nią bardzo długo.
Joanna Mielewicz - dziennikarka radiowej trójki potrafi i co najważniejsze nie boi się rozmawiać z Polakami na temat seksu, umiejętnie wyciągając od nich intymne zwierzenia. Nie jest to łatwe, tym bardziej, że o zgrozo Polska w tej kwestii na zasadzie - "odwróć tabelę, a Polacy na czele". Nadal nie potrafimy rozmawiać na trudne, męczące nas tematy, w związku z tym książka Joanny Mielewicz może być bardzo przydatna. Pani Joanna w swych rozmowach z ekspertami w dziedzinie seksuologii, ginekologii, psychologii uczy nas jak rozmawiać o rzeczach intymnych, jak urzeczywistnić nasze fantazje, jak bardzo może to zmienić nasze życie. Optymistycznym akcentem są rozmowy słuchaczy, którzy przedstawiają, jak duży wpływ miały szczere rozmowy między partnerami na ich związek. Znalazłam również rozdział seks po porodzie lub po 60 roku życia, może ktoś powie, że to z pozoru niby nic, a przecież wiele kobiet i mężczyzn, związków się z tym boryka. 
Przeczytacie tu również o zdradzie, trudny temat, ale może dzięki niemu nie popełnimy błędów, które mogą zniszczyć nasz związek.
Nie ma sensu bym opowiadała całą książkę, niech Wam wystarczy, że jest poparta faktami, które dotykają każdego z nas. Warto przeczytać. Jeśli nawet jesteście uprzedzeni do tego typu książek, to przełamcie się tym razem. Myślę, że dzięki różnorakości tematów tu poruszanych, możemy do niej wracać niejednokrotnie. 

Dziękuję Wydawnictwu Znak za udostępnienie mi tej pouczającej pozycji.