czwartek, 25 stycznia 2018
"nIQczemni szaleni naukowcy" - gra planszowa autorstwa Donalda X. Vaccarino
Jako, że w życiu musi się coś dziać nowego, uznałam, że fajnym dodatkiem do książek okażą się ogólnie bardzo lubiane gry planszowe. Od tej pory jeśli tylko w moje ręce trafi nowa "planszówka" będę się starała ją zrecenzować. Proszę o wyrozumiałość, bo robię to po raz pierwszy :)
Niqczemni szaleni naukowcy to gra przeznaczona dla 2 do 6 osób. Informacja na pudełku mówi, że gra nadaje się już dla dzieci od lat 10-ciu z czym nie do końca mogę się zgodzić, przynajmniej przy pierwszym rozdaniu, kiedy trzeba zapoznać się z regułami gry. Mogę się jednak mylić, towarzystwo w którym grałam składało się z samych dorosłych osób. Czas trwania jednego rozdania według autora gry to około 30 minut, chyba nieco podane na wyrost. Przygotowanie do gry zajmie nam dosłownie chwilę.
Celem nIQczemnych jest przejęcie kontroli nad światem przy pomocy skonstruowanych wynalazków. Wygrywa gracz, który jako pierwszy zdobędzie 20 punktów.
Rozgrywka w nIQczemnych podzielona jest na tury. Każdy z graczy wykonuje ruchy jednocześnie z innymi, co jest chyba jedyną rzeczą w grze jaka mi na początku przeszkadzała. Kiedy się uczyliśmy zrobił się przy tym mały galimatias. Kiedy już poznaliśmy dobrze reguły gry, przestało to przeszkadzać.
Każdy z graczy wybiera jedną kartę Akcji i zagrywa ja przed sobą stroną zakrytą. Podczas jednej tury każdy może wykorzystać tylko jedną kartę Akcji, no chyba, że wylosowane karty Konwersji podpowiadają inaczej.
Wszyscy jednocześnie odkrywają zagranymi przez siebie kartami Akcji.
Następnie wszyscy zbierają fundusze pochodzące od szpiegów.
Po zakończeniu każdej tury należy policzyć punkty zwycięstwa zdobyte przez każdego uczestnika.
Jak już wcześniej wspomniałam wygrywa osoba, która jako pierwsza zdobędzie 20 punktów. Może jednak dojść do sytuacji, kiedy mamy remis. Wtedy następuje dogrywka, gramy do momentu, kiedy któryś z uczestników zgromadzi więcej punktów niż pozostali.
Zawartość pudełka:
- niewielka plansza, która ląduje na środku stołu (w zupełności wystarczy nam niewielka ława). Plansza podzielona jest na 4 strefy do których każdy gracz będzie wysyłał swoich szpiegów, dwa miejsca przeznaczone na karty Konwersji, jedno miejsce przeznaczone na karty Wynalazków, kolejne jako stos do kart odrzuconych.
- 30 pionków szpiegów, w sześciu różnych kolorach, po 5 sztuk w każdym kolorze.
- 36 kart Konwersji. W każdym rozdaniu biorą udział dwie wylosowane, reszta zostaje odłożona na bok.
- 64 karty Wynalazków.
- 24 karty Akcji, to sześć zestawów po 4 karty w różnych kolorach.
- 90 Monet, 12 o nominale 10$, 24 o nominale 5$ oraz 54 o nominale 1$.
Doradzam przejrzenie kart, w szczególności kart Wynalazków, karta zawiera w sobie koszt prototypu, nazwę wynalazku, punktację i efekt wynalazku. Największą "trudność", o ile można tak to nazwać mieliśmy na początku z załapaniem odczytywania tych kart ;)
Reasumując bardzo przyjemnie spędziliśmy czas. Trudność praktycznie żadna, kwestia ogarnięcia jednego, no góra dwóch rozdań. Grafika bardzo czytelna. Wykonanie bardzo należyte, wręcz nienaganne.
niedziela, 7 stycznia 2018
"Kobieta w oknie" - A.J. Finn
"Kobieta w oknie", no cóż, tytuł skojarzył mi się z moją sąsiadką z dzieciństwa, która, jak mi się wtedy wydawało nie miała innych obowiązków oprócz wiecznego stania w oknie. Wtedy nie mogłam zrozumieć, jak można tak beznadziejnie się nudzić. Nie pokusiłam się o wytężenie swoich komórek mózgowych, by wyobrazić sobie, jak to "nudne" życie może być czasem pasjonujące. Dopiero powieść A.J. Finn mi to uzmysłowiła.
Tytułowa bohaterka Anna Fox, z zawodu terapeutka dziecięca, nie wychyla nosa z domu z powodu agorafobii. Anna swe życie spędza na popijaniu leków alkoholem, lekcjach francuskiego, graniu w szachy i oglądaniu czarno-białych thrillerów. Z rodziną kontaktuje się przez internet. By życie miało smaczek podgląda przez okno za pośrednictwem aparatu fotograficznego wszystkich wokół sąsiadów. Szczególnie sąsiadów z naprzeciwka. Pewnego razu dostrzega coś, co nie było przeznaczone dla jej oczu. I to jest chwila w której ja już nie potrafiłam odłożyć na bok książki, choć przyznam, że początek troszkę mnie nudził. Czytelnik wiedząc o inklinacjach alkoholowych Anny, zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą a co chorym wyobrażeniem jej umysłu.
Nieodmiennie powieść przypomniała mi film "Okno na podwórze" w reżyserii Alfreda Hitchcocka i chyba cały klimat powieści utrzymany jest w tym stylu, o ile dobrze sobie film przypominam. Czyta się migiem i faktycznie można by powtórzyć słowa Stephena Kinga, że książka jest "nieodkładalna".
Uważam, że "Kobieta w oknie" to świetny thriller psychologiczny, przy którym będziecie się dobrze bawić, a wyjaśnienie wszystkich tajemniczych wątków Was zaskoczy, choć czytając będzie się Wam wydawało, że znacie odpowiedzi na wszystkie pytania.
Premiera książki 2 lutego 2018. Co do autora to niestety niewiele mogę w tym temacie napisać. Autor pochodzi z Nowego Jorku, wcześniej przez 10 lat mieszkał w Anglii. Pisał dla "Los Angeles Times", "Washington Post" oraz "Times Literary Supplement". "Kobieta w oknie" to jego debiut książkowy.
Dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal za udostępnienie mi książki.
Dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal za udostępnienie mi książki.
środa, 27 grudnia 2017
"Fashion Victim" - Corrie Jackson
W moim czytelniczym dorobku nie było w ostatnim czasie zbyt wielu książek z gatunku thriller. Wraz z postępującym w zastraszającym tempie wiekiem, coraz mniej wyszukuję sobie bodźców związanych ze strachem. Uznałam jednak, że czas to zmienić, by nie popaść w zbyt spokojny klimat, co by nie rzec babciny ;) Od najmłodszych lat fascynował mnie świat mody. Najczęściej jednak na kartach czasopism. Tym razem świat mody zawitał do mnie w książce. Zupełnie inny niż obserwowany dotychczas, bo "Fashion Victim" to thriller rozgrywający się w świecie mody.
Główna bohaterka to Sophie Kent, reporterka londyńskiej gazety "The London Herald". Sophie przypadkiem poznaje modelkę Natalię, która to powoli zaczyna się odsłaniać ze swoimi problemami. W dniu kiedy ma wyznać, kto ją skrzywdził, nagle podczas spotkania z Sophie zmienia zdanie, szybko wychodząc. Kilka godzin później zostają znalezione jej zwłoki. Ktoś ją zabił. Sophie ma wyrzuty sumienia, pragnie znaleźć zabójcę. Mając znajomości w londyńskiej policji, dowiaduje się o szczegółach morderstwa. Niestety im bardziej drąży, tym bardziej ryzykowna staje się to gra, również dla samej Sophie. A modelki giną dalej...
Sophie jest silną kobietą, bystrą i inteligentną, mającą jednak swoje lęki i tragedię rodzinną w tle. Czytając utożsamiamy się z nią i dopingujemy. Osobiście lubię tak wykreowane postaci. To ważne, kiedy możemy postać polubić.
Świat mody to nie bajka i w bardzo realny sposób jest przez autorkę pokazany. Zahacza o zboczenia, narkotyki i prostytucję. Mimo trudnej treści "Fashion Victim" czyta się lekko i szybko.
Była to dla mnie pewna odmiana, dreszczyk emocji. Polecam! Premiera książki zapowiedziana została na 17 stycznia 2018 roku.
Jeszcze kilka słów o autorce, Corrie Jackson jest dziennikarką. W piętnastoletniej karierze między innymi pracowała dla Harper's Bazaar, The Daily Mail, Grazia i Glamour. "Fashion Victim" jest jej debiutancką powieścią, pierwszą z serii o dziennikarce Sophie Kent.
Dziękuję Grupie Wydawniczej Folsal za przedpremierowe udostępnienie książki.
wtorek, 12 grudnia 2017
"Na krańce świata" - Norman Davies
"Na krańce świata" Normana Davies'a to chyba najciekawsza podróż przez historię i to nie podróż przypadkowa, ale z podtekstem. Czytając ją doszłam do wniosku: jak ja mało wiem. Jak ograniczyłam swoją wiedzę do własnego "ogródka", a i tu znalazłam wiele braków. Trudno się nie zgodzić z opisem na okładce książki: "Na krańce świata jest najbardziej podróżniczą spośród książek historycznych i najbardziej historyczną spośród książek podróżniczych".
Autor odbył swą podróż w roku 2014. Nie jest to typowa książka historyczna, ta jest pełna dygresji, zbiorem wspomnień zebranych ze spisanych notatek z podróży, faktów historycznych oraz przewodnikiem po świecie. Książka jest pełna niespodzianek, faktów od których kręci się w głowie, jak to w ogóle możliwe?! Imperializm, dominacja etniczna, kolonializm, nie są to tematy bliskie memu sercu, no cóż chyba nigdy się tym specjalnie nie interesowałam. Nie są to tematy łatwe. Natomiast natchnęły mnie wieloma refleksjami. Weźmy np. wyjazdy, na wakacje, wycieczki objazdowe etc. Co tak naprawdę wiemy o kraju do którego się wybieramy? Że jest zwykle ładna pogoda, szeroka plaża i czysta woda. Czy wiecie np. jak i kiedy powstało państwo Irak? Moja bezgraniczna ignorancja wyszła już na początku książki, ja nie widziałam. Zdałam sobie dzięki Normanowi Daviesowi sprawę z faktu, że owszem w prawdzie odwiedzając nowe państwa przygotowuję swoją wyprawę pod kątem, gdzie pojadę, co zobaczę oraz to co zobaczę w jaki sposób powstało, ale nie schodzę do źródeł i tu jest błąd, który zapewne nie tylko ja popełniam (co mnie absolutnie nie tłumaczy).
Już na początku zwrócił moją uwagę fakt, w jaki sposób autor - Walijczyk wypowiada się w krytyczny sposób o globalizacji Europy, a także narzucaniu europejskiego sposobu życia, o negatywnym wpływie kolonializmu. Pisze tak ciekawie, że trudno się oderwać, z drugiej zaś strony z należytym pietyzmem chce się dawkować w taki sposób wiedzę, którą nam pragnie przekazać, by jak najwięcej pozostało w głowie z faktów nam przekazanych.
Jestem pod ogromnym wrażeniem podróży poprzez Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie. Indie, Malezję, Singapur, Mauritius, Tasmanię, Nową Zelandię, Tahiti i inne, a wszystkie te miejsca nie są przypadkowe. Chętni na przeczytanie tej nietuzinkowej pozycji, niech się szykują na 777 stron.
Dziękuję Wydawnictwu Znak za udostępnienie mi książki.
czwartek, 23 listopada 2017
"Sułtan" - Demet Altinyeleklioglu
Oglądacie serial "Wspaniałe stulecie"? Chcecie wkroczyć w nieznany świat tureckich tradycji? Lubicie książki pełne intryg i walki o władzę? Jeśli tak, to koniecznie musicie przeczytać "Sułtana" autorstwa Demet Altinyeleklioglu.
Autorka została okrzyknięta turecką Philippą Gregory. Na kanwie jej powieści powstał serial "Wspaniałe stulecie", a jej książki rozchwytywane są przez czytelniczki na całym świecie.
Tym razem mamy przed sobą historię trzynastoletniego Dżemmy, syna Mahmeda i jego nałożnicy Cicek Hatun. I nie będzie to milutka opowieść z tysiąca i jednej nocy. Będzie to brutalna walka o tron, gdzie wszystkie chwyty dozwolone.
Książka zainspirowana jest wydarzeniami historycznymi, zresztą napotkamy tu również ród Borgiów, przeniesiemy się do Neapolu, Nicei, Rzymu a na końcowych stronach książki znajdziemy informacje o bohaterach, o których czytaliśmy.
Powieść pełna pasji, miłości, intryg, mordów, manipulacji, ambicji i żądzy władzy.
Jest to moja kolejna przeczytana powieść o brutalności Imperium Osmańskiego i mimo jej wielu walorów, muszę chyba ciut odpocząć od było nie było trudnych i brutalnych bohaterów. Bywały momenty, gdzie gubiłam się w tej historii, zbyt dużo przewijało się postaci o imionach , które mi się najnormalniej mieszały.
Tym niemniej polecam "Sułtana", by poznać tureckie tradycje, bratobójcze walki osmańskiej epoki.
Dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera za udostępnienie mi książki.
poniedziałek, 20 listopada 2017
Jay Asher z wizytą w Polsce!
7 listopada do księgarń trafiła najnowsza powieść autora bestsellerowych 13 powodów – Światło.
Wydawnictwo Rebis ma zaszczyt zaprosić na spotkania z Jayem Asherem, który w związku z promocją Światła i sukcesem 13 powodów przyjedzie do Polski.
Autor odwiedzi Warszawę oraz Poznań, spotka się z czytelnikami i weźmie udział w konferencji współorganizowanej z Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli oraz Teatrem Nowym w Poznaniu, adresowanej do nauczycieli, psychologów, pedagogów i wszystkich zainteresowanych tematem.
Po spotkaniach przewidziane jest podpisywanie książek przez autora.
PLAN SPOTKAŃ JAYA ASHERA W POLSCE
WARSZAWA
27 listopada (poniedziałek), godz. 19.00
ul. Czerska 8/10, AGORA
Zapisy na spotkanie: https://13powodow.evenea.pl/
28 listopada (wtorek), godz. 18.00
ul. Marszałkowska 116/122, EMPIK JUNIOR
POZNAŃ
29 listopada (środa), godz. 16.30
ul. Dąbrowskiego 5, TEATR NOWY
Zapisy na spotkanie: https://odnpoznan.pl/produkt,pl,konferencje,279.html
Wejściówkę na spotkanie może kupić każdy zainteresowany w kasie Teatru Nowego w Poznaniu. Cena biletu 10 zł. UWAGA! Liczba miejsc ograniczona.
poniedziałek, 6 listopada 2017
"Tajemnica Mirtowego Pokoju" - Wilkie Collins
Wilkie Collins - autor znany mi jedynie ze słyszenia, ten angielski dziewiętnastowieczny powieściopisarz w swym dorobku miał 30 powieści oraz ponad 60 opowiadań. Według danych z Wikipedii w Polsce zostało wydanych jego 6 książek. Był prekursorem powieści detektywistycznej, a jego "Kamień księżycowy" uważany jest za pierwszą powieść tego gatunku. Bliski przyjaciel Karola Dickensa. Tyle Wikipedia, z mojej zaś strony krótka opinia.
Akcja "Tajemnicy mirtowego pokoju" rozpoczyna się w 1829 roku w Kornwalii, gdzie w kwiecie wieku życia umiera lady Treverton. Przed śmiercią wzywa do siebie pokojówkę Sarę Leeson, by podyktować jej tajemnicę swego życia , wymuszając na niej przysięgę, że przekaże po jej śmierci list kapitanowi Trevertonowi wraz ze wszystkimi odpowiedziami na pytania przez niego zadanymi.
Po śmierci lady Treverton Sara bije się z myślami, uważa, że wyjawienie prawdy nie uczyni nic dobrego. Wręcz przeciwnie, że zburzy spokój tego domu. Wolę swej pani zabiera do nieuczęszczanej części dworu, do pokoju zwanego mirtowym. Tam chowa list, licząc, że nikt go tu nie odnajdzie. Z bólem opuszcza dwór w którym spędziła ostatnie lata, by nikt nie zadawał pytań, na które nie chciałaby udzielać odpowiedzi.
Czy ktoś odnajdzie ukryty list i jaka tajemnica się w nim kryje? Warto zagłębić się w tę powieść i zabawić się w detektywa.
"Tajemnica Mirtowego Pokoju" napisana jest pięknym dziewiętnastowiecznym językiem, ale bardzo czytelnym w odbiorze. Ta ciekawa historia potrafi zachwycić swymi opisami, lekko napisanymi dialogami, wątkami detektywistycznymi. Mimo, że książka napisana w 1856 roku, nadal jest aktualna, a wzorce, którymi kiedyś się kierowano niewiele odbiegają od dzisiejszych.
"Tajemnica Mirtowego Pokoju" pierwszy raz przetłumaczona na język polski, pozycja Wydawnictwa MG, które może szczycić się pięknymi wydaniami. Twarda obwoluta, czytelna czcionka - książka idealna na prezent - a jej zawartość zachwyci każdego. Polecam.
Dziękuję Wydawnictwu MG za udostępnienie mi książki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









